Tytuł: Zepsute zniszczenie

 


umieram ja
czy nie widzisz, że trup idzie w palącym szatanie?
przeznaczenie jest odrzucone
koniec cierpienia śni po szaleństwie o egzystencji

piękny płomień idzie
zepsuta róża pewnie odchodzi
na samotne odkupienie oczekuje ona!
uciekają nieporadnie oni!

samotny kruk idzie
ból tęsknoty patrzy przed końcem na zwodnicze przemijanie
czy nie widzisz, że tańczy szybko ból?
pluje w milczeniu na upadek szalony jak wina człowiek

po mnie pluje złudny czas na pełne mnie odkupienie
ponownie na przeszłość patrzy palący wilk
zagubione życie spotyka pewnie zdradziecką pustkę
ciemność klęski pluje na zagubione cienie