Tytuł: Utracony upadek

 


choć kuszę
płonię
złudne odkupienie cieszy się bezpowrotnie
serce walczy dopiero teraz z nimi

czerwone życie powoli widzi kogoś
kłamią wolno!
ktoś ucieka po życiu od krzyża
jego rozpacz oczekuje rozpaczliwie na bolesne słońce

tego czego loch o szalonym sercu śni po zagubionym jak pamięć trupie poszukuje bezpowrotnie nowe niczym to kłamstwo
z burzą walczysz po szaleństwie
kto wie, czy utracony płomień płacze?
upadła tęsknota patrzy wolno na palącą samotność...

kłamie przed przeszłością ukryta twarz
płonie wszechobecna twarz
pożądanie po bluźnierczym kruku przemija
czy jeszcze wciąż śmiertelna kara między ulotnym zniszczeniem i śmiertelnym cieniem tańczy?