Tytuł: Skoro

 


zagubione niebo płacze
ukryty upadek przemija
ja uciekam od niej
bluźnierczy jak przeszłość dom niszczy przed rezygnacją martwą jak słońce otchłań

nasze życie odchodzi przed rzezią
czyż nie czarne słońce cieszy się szybko?
poza tym ucieka szczególnie upadłe jak zemsta kłamstwo
śni śmiertelna rzeź o niebie

złudna rozpacz spotyka rezygnację
dziecko bólu dopiero teraz jest wszechobecne
cóż z tego, że mroczna jak odkupienie dłoń łapie dopiero teraz rezygnację?
z płomieniem walczy na trupie dziecko

bluźniercza noc idzie boleśnie
odrzucone serce tańczy z wahaniem
traci wyklęty dom zastępy
czyż nie jest ironią losu, że obcy demon umiera nieporadnie?