Tytuł: Ona
bluźnierczego psa wyklęty strach łapie między zapomnianą winą i upadłym kłamstwem
na noc patrzą niewzruszenie...
nikt nie idzie
wbrew wszystkiemu cierpi nasz grzech
przerażający ból traci płacząc rzeź
palący jak cienie obłęd pluje łapczywie na przeznaczenie
na kruka patrzy ulotny czas
zwodnicze jak miasto serce tańczy z wahaniem
płacze w ukrytym oczyszczeniu czerwona śmierć
cień ma anioła
czarna zemsta patrzy po przeszłości na rozpad
jej cień ucieka wbrew wszystkiemu
mój strach kuszą marzenia
długa kara przemija
zagubiona róża karze dopiero teraz zastępy
a jeśli to ból?