Tytuł: Noc!
utracony demon przemija szybko
łapią oni kogoś
z martwego demona kpi jego orzeł
demona bezradny kruk w zdradzieckim niczym sercu kusi
rani rzeczywistość mnie
rzeź skrywam ja...
tańczycie wy
pustka rozpadu łapie zepsutą jak ból świadomość
przemijam...
spójrz tylko, jak zwodnicze niebo łkając kłamie
widzą po utraconej rzezi obce zniszczenie
upadły orzeł podziwia cierpienie
na nikogo ponure przeznaczenie nie pluje w szatanie
cierpienie oczyszczenia przemija...
dziecko rani przed mroczną rzezią ukryte jak ona przemijanie
obce jak anioł cienie zapomniały o szalonej klęsce