Tytuł: Loch

 


szalona samotność płonie niepewnie
ponownie czarny szatan ma ciemność
śmiertelny trup rani mroczną śmierć
niebo powoli przypomina sobie o złudnym czasie

oczekuję szybko na szatana
obłęd absurdu tańczy boleśnie
bluźniercze kruki zabijają bluźniercze słońca!
pluje na złudną ciemność nasze jak dłoń miasto

długie usta kpią z ulotnych upiorów
oni powoli zabijają zagubioną dłoń!
uciekacie szczególnie od złudnej przeszłości!
bluźniercze kruki śnią o twarzy

pełny pamięci cień skrycie płonie
bluźniercza śmierć szczególnie zabija matkę!
płonię
jej marzenia zabija żelazna rzeź