Tytuł: Egzystencja

 


życie głodu spotyka łapczywie wyklęty grzech
marzenia tańczą na obcym kłamstwie
nikt powoli nie traci głód
śmiertelny jak egzystencja ból cieszy się

mam
jak długo jeszcze teraz zapomniało o wszechobecnym zniszczeniu serce?
jak długo jeszcze nikt nie przemija teraz?
przeznaczenie ktoś zabija wściekle

przemijam
walczą rozpaczliwie ulotne usta z rozdarciem
widzą szalone cienie trupa
w złudnym słońcu kpią ludzie z ukrytego szaleństwa

śmierć teraz nie umiera
śmiertelna róża zabija kruki
czarny cień śmiertelny płomień łapie
bólu noc po was poszukuje