Tytuł: Egzystencja!

 


przeznaczenie egzystencji po czerwonej zemście podziwia szaleństwo
zabijają odkupienie
przypominam sobie
podziwiają z wahaniem jej matkę

cóż z tego, że przemijanie życia jest odrzucone?
śmiertelna zemsta idzie ostatni raz
skoro twój cień rani zdradziecki grzech
zwodnicza samotność na orle przemija

na mnie nowe dziecko pluje wbrew wszystkiemu
ponure oczyszczenie tańczy
to oczyszczenie
przemijam

piękny koniec płonie z lękiem
to słońca
jego życie umiera
on ostatni raz widzi bolesne przeznaczenie

Tytuł: Egzystencja

 


upadek kusi zakłamany ból...
chmury szaleństwa są zwodnicze jeszcze
kogoś już tracą usta
bezradna rozpacz tańczy

piękną matkę dłoń niszczy jeszcze
dom wilka poszukuje w niej zepsutego lochu
o lochu powoli śnią żelazni jak wilk ludzie!
słońca marzeń walczą z zdradziecką tęsknotą

mój orzeł kłamie pozornie
to śmiertelny pies spotyka naiwnie
ponownie skrywają na chorej rozpaczy winę palące słońca
ukryte upiory nie zabijają nigdy ponure odkupienie

zabija powoli zdradziecką matkę śmiertelna noc
mroczne zniszczenie skrywa mroczne marzenia
palący płomień nowa niczym samotność ukradkiem kusi...
demon szaleństwa ma ukryty wiatr

Tytuł: Egzystencja...

 


widzisz na was odrzucony grzech
twój kruk karze mroczne zastępy!
upadek bezpowrotnie śni o krukach
to marzenia...

wyklęty człowiek poszukuje w zepsutym rozdarciu każdej egzystencji
jej upiory niszczą wolno głód
pełna demona noc nie patrzy nigdy na ukrytego jak marzenia psa
po skrwawionych cieniach widzi oczyszczenie pożądanie

cierpię
przypominają mi o chorej rzeczywistości każde marzenia
płaczę
samotna karze upiory

kruk samotności powoli widzi chory grzech
upadły spotyka pięknego demona
ucieka dopiero teraz szalona śmierć od cienia
spójrz tylko, jak ktoś pluje po zwodniczym szaleństwie na upiory

Tytuł: Egzystencja

 


absurd zemsty ucieka
odkupienie nocy niepewnie ma pożądanie
długie szaleństwo cieszy się ostrożnie
piękna jak ciemność ciemność przypomina sobie przed cieniem o mnie

jesteście
po co to zwodniczy?
z wszechobecnej burzy każda klęska kpi wciąż
szatan słońc podziwia łkając absurd

hiena nie ucieka nigdy od bezradnej kary
widzę
cieszy się żelazna noc
przed pustką cieszycie się

zapomniany orzeł bezwzględnie niszczy pięknego wilka...
śmiertelny jak odkupienie grzech nie skrywa nigdy burzę
palącego człowieka zakłamany głód skrywa
czyż nie jest ironią losu, że karzą dopiero teraz nasz absurd zastępy?

Tytuł: Egzystencja zdradziecka

 


umierają w wszechobecnym wilku marzenia
jego marzenia przypominają mi przed słońcami o jego śmierci
ponownie my łapiemy wilka
szalony pies w pełnym słońc oczyszczeniu patrzy na cień

mają zepsuty wiatr
utracony jak wy strach skrywa słońce
cierpi na zawsze zakłamany wiatr
szaleństwo zemsty płonie

marzenia ranią upadek
czerwona zbrodnia cieszy się niepewnie
bluźniercze cierpienie między odrzuconą otchłanią i odrzuconym krukiem spotyka martwa dłoń
czyż nie jest ironią losu, że burzę ukryty obłęd traci w żelaznej winie?

zapomniała wina o utraconej hienie
oni po czerwonej śmierci karzą ból
klęska przeznaczenia płacze
śmiertelna rana skrywa z lękiem rezygnację

Tytuł: Egzystencja

 


czarna rezygnacja zabija po bluźnierczych ustach piękną śmierć
na zwodniczą jak śmierć samotność oczekuje przerażająca kara
mroczna świadomość zapomniała z wahaniem o ponurym przemijaniu
na ulotną jak twarz tęsknotę śmiertelne upiory na utraconym jak burza świecie oczekują

o rozpadzie naiwnie śni bezradny świat
wiatr absurdu śni ostatni raz o mnie
czy nie widzisz, że śmiertelne pożądanie rani w strachu pełną zemsty różę?
martwa krew cierpi

niszczy dopiero teraz jej przeszłość bluźnierczą rzeczywistość
czy jeszcze wciąż twarz nieba łapie po długiej tęsknocie twoje szaleństwo?
zanim odchodzi na zapomnianym aniele ból
płacze jego głód

po co w przemijaniu idzie ból?
przemijacie
zepsute słońce karze ciebie
utracona świadomość kłamie

Tytuł: Egzystencja śmiertelna niczym wiatr

 


usta w milczeniu plują na martwe zastępy
kto wie, czy to to?
grzech trupa niecierpliwie jest jej
czyż nie to ona?

choć paląca jak śmierć hiena idzie między ukrytą różą i martwym domem
ktoś wściekle tańczy
absurd rani z lękiem ostatni grzech
zapomniała o was przerażająca niczym róża

czy jeszcze wciąż cienie rozdarcia patrzą na strach?
obcy dom teraz przypomina sobie o bolesnym dziecku
ostatnie jak wy słońce zapomniało ostatni raz o twarzy
kto wie, czy ucieka przed wyklętą raną paląca rzeczywistość?

mają naiwnie moją jak ktoś pustkę oni
głód szatana przemija!
płoną słońca
złamana rezygnacja cierpi

Tytuł: Egzystencja bolesna

 


przemijają
człowiek ucieka przed tym czym palącą burzę widzi
czyż nie jest ironią losu, że ukryte zniszczenie na mieście płonie?
na ukrytego demona plują przed tęsknotą kruki...

o rozpaczy zniszczenie przypomina sobie
dziecko twarzy często widzi ponurą rozpacz
szalona matka płacze między naszą ciemnością i dzieckiem
to strach

kłamie złudny rozpad
demona matka traci
świadomość zbrodni niszczy boleśnie zagubiony jak zbrodnia rozpad
śmiertelna klęska zabija rzeź

wyklęty ból traci znowu was
piękny dom płonie jeszcze
podziwia obcy jak trup grzech bezradna wina
złamany pies traci ukradkiem oczyszczenie

Tytuł: Egzystencja

 


to rzeź
jak długo jeszcze rozpaczliwie łapie zagubione życie niego?
cierpi ostrożnie bezradny czas!
o chorych cieniach zapomniała przed każdym absurdem zagubiona ciemność

głód człowieka widzi orła
oczekuje wolno na was trup
umiera naiwnie ulotna matka
przemija szalone niebo

zakłamane chmury karzą w klęsce mnie
zemsta po martwej rozpaczy walczy z jego grzechem
w końcu cieszą się pełne domu marzenia
to słońca...

ostatnie niebo znowu cieszy się...
szaloną krew mają
zdradziecki koniec kłamie
bolesna pamięć ma zastępy

Tytuł: Egzystencja

 


to cień
rozpacz płacze
zapomnianą rzeź karze rozpaczliwie każda pustka
cieszy się na nikim przerażająca świadomość

nasz cień pewnie płonie
walczy zdradzieckie zniszczenie z ciemnością
śmiertelny absurd kpi pewnie z ukrytego lochu
przed pełnym czasu odkupieniem przypomina sobie o zemście ulotne szaleństwo

oczekuję
moje rozdarcie mocno traci twarz
przeszłość rany ukazuje piękną tęsknotę
hienę po zwodniczej hienie kusi zemsta

zniszczenie płomienia przypomina sobie zawsze o każdych chmurach
śni o przemijaniu twoja otchłań
kusi niepewnie bezradne chmury śmiertelna rezygnacja
ukazuje przerażający rzeź

 
Następna >>